KORDIALNE

Pełna wersja: Jak duże jest Słońce?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: Jak-duze-jest-Slonce_large.png]

Czujecie się czasem tacy malutcy, niczym mrówki, niczym okruszki po bułce, niczym pół zęba świnki morskiej...? Teraz poczujecie się jeszcze mniejsi.

Istnieje wiele zagadnień, o których zazwyczaj nie myślimy na co dzień. Jednym z nich jest istota kosmosu. Czy na innych planetach też żyją ludzie? A co, jeśli spadnie na mnie meteoryt? Ile gwiazdek jest na niebie?
Mamy odpowiedź na jedno z takiej serii pytań. Jak duże jest Słońce? Sprawdźcie to w wideo!

Słońce jest 109 razy większe od Ziemi, zaś od Słońca większe są błękitne olbrzymy.

Ich średnica przewyższa słoneczną kilka lub też kilkanaście razy.

Przykładem takiej gwiazdy jest Bellatrix, umiejscowiona w prawej górnej części gwiazdozbioru Oriona. Mieni się intensywnym niebieskim kolorem.


Większe od błękitnych olbrzymów są błękitne nadolbrzymy.

 Mają one nawet 50 mas Słońca.

 Niewiele jest tego typu gwiazd we Wszechświecie.

 Są one uważane za największe, najjaśniejsze i najgorętsze gwiazdy.

Ze względu na swoją masę żyją jeszcze krócej niż błękitne olbrzymy, ledwie 10 milionów lat.

Przykładem takiego nadolbrzyma jest Rigel, znajdujący się w prawej dolnej części gwiazdozbioru Oriona i jest on najjaśniejszą gwiazdą tej konstelacji.

Orion jest bardzo starym gwiazdozbiorem, znanym już w Mezopotamii. W trzy tysiące lat później, w epoce największego rozkwitu kultury greckiej, otoczono go, podobnie jak i inne konstelacje, legendami greckiej mitologii. Gwiazdozbiór miał wyobrażać bohatera dawnych legend antycznych Oriona, syna boga morza Posejdona i Euriale. Orion był jednym z najbardziej cenionych bohaterów greckich. Gdy kroczył po dnie morskim, jego głowa wystawała nad wodą. Zasłynął dużą wiedzą o gwiazdach, której nauczył się od Atlasa, oraz łowiectwem.

        Życie Oriona było pełne przygód, związanych zwłaszcza z kobietami. Zarówno jego życie, jak i śmierć, opisywane są w mitach w różny sposób. Mity zgodne są jedynie co do tego, że przyczyną zgonu Oriona była zazdrość bogini łowów Artemidy. Według jednej z legend, sama bogini zabiła go strzałą, według innej zabił go na życzenie Artemidy jej brat Apollo. Inna legenda mówi, że Orion umarł od ukąszenia olbrzymiego skorpiona, którego Artemida wypuściła z jaskini. Stąd rzekomo Orion i na niebie unika Skorpiona: zachodzi, gdy gwiazdozbiór Skorpiona pojawia się nad horyzontem.

        Bóg sztuki lekarskiej Asklepios próbował Oriona wskrzesić, ale udaremnił to sam Zeus. Wraz ze swoim psem Syriuszem Orion znalazł się na niebie ze względu na swoją miłość do gwiazd, według innej zaś legendy - przez wieczną tęsknotę za Plejadami, córkami Atlasa. Jedno jest jednak pewne: Orion jako gwiazdozbiór, wraz ze swoją kompanią myśliwską - Wielkim i Małym Psem oraz Zającem - przetrwa na niebie całe wieki.

 



Betelgeuse, a Ori - nadolbrzym, typu widmowego M2Ia. Ma czerwonawą barwę, a temperatura na jego powierzchni wynosi około 3000 K. Moc promieniowania tej gwiazdy jest równa mocy promieniowania 23 800 Słońc. Średnica Betelgeuse ulega zmianom od 730 do 1000 średnic słonecznych. Jasność zmienia się od 0,42m do 0,51m w okresie 2070 dni. Ta półregularna gwiazda zmienna jest jednocześnie spektroskopowe podwójną o okresie zmian w widmie 5,8 roku. Gwiazda znajduje się w odległości 652 lat świetlnych. Jej nazwa pochodzi z arabskiego określenia 'ibt al-dzauza' - pacha olbrzyma. Na niebie, w odległości 176" od Betelgeuse, znajduje się gwiazda 11m, której ruch własny i odległość nie są znane. Tak więc, nie potrafimy powiedzieć, czy tworzą one układ fizycznie podwójny, czy tylko parę optyczną. Optyczna sąsiadka Betelgeuse, gwiazda 13,5m, znajduje się w odległości 77".

Rigel, Algebar, b Ori - najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Oriona i jednocześnie ósma pod względem jasności gwiazda na niebie. W rzeczywistości stanowi układ czterech gwiazd odległych od nas o 1304 lata świetlne. Główny składnik układu, gwiazda niebies-kobiała 0,13m , typu widmowego B8Ia, jest spektroskopowe podwójna z okresem obiegu 9,9 doby. Rigel ma średnicę 48 razy większą od Słońca, a moc promieniowania aż 81 000 razy większą od mocy promieniowania Słońca. Na niebie, w odległości 9,2" od siebie, ma towarzysza, gwiazdę 7,0m, tworzącą z nim układ fizycznie podwójny. Ta gwiazda sama jest układem podwójnym o jednakowo jasnych składnikach, gwiazdach 7,75m, odległych od siebie o 0,4". Nazwa Rigel jest skrótem arabskiego określenia ridżl-al dżauza' al-jusrd, czyli lewa noga olbrzyma (Oriona). Druga z nazw, Algebar, nie jest zbyt znana i opiewana bywała na ogół tylko w starodawnej poezji.
No to to słońce wcale nie jest takie wielkie, jak nam się wydaje.
Fizyka jest jak jak gra w szachy:
Znajomość reguł to dopiero zabawa.( Newton)

Od czasów Arystotelesa, uważano iż planety przemierzają Kosmos przytwierdzone do sztywnych koncentrycznych sfer.
Nawet Kopernik nie polemizował z tym. Wszystko zmienił duński astronom T.Brah, jego obserwacje, wyliczenia.
Udowodnił ponadksiężycową prowieniecję komet, wskazał też, że one na swojej drodze muszą przebijać się przez kilka sfer.
Kepler sądził, że w Kosmosie nie ma twardych obracających się sfer, źródłem ruchu jest Słońce.
Słońce coś na zasadzie magnesu roztacza "strefę wpływów". Strefa ta obracając się wraz z gwiazdą dzienną,
ma popychać planety w ich ruchu obiegowym.
Kepler odkrył też , że orbity są elipsami- skutek naprzemiennego przyciągania się i odpychania magnetycznego
między planetami a Słońcem.

Isaak Newton powiedział kiedyś, że wyjaśnienie całej Natury, to zadanie dla pokoleń, zbyt trudne dla jednego człowieka.
I to jest fascynujące- tak jak Kosmos. Matko, tyle nie wiem.
Tym co nie widzieli plam na słońcu, polecam zakręcić się koło teleskopu. Ciekawie wyglądają.
A skąd ja mam teleskop skołować. Mam dwie lornetki i tyle. Nawet teleobiektywów się pozbyłem kilka lat wstecz.
No chyba że gdzieś 200-setka się ostała. Nie pamiętam, muszę sprawdzić. No ale co to jest, to raczej długoogniskowy obiektyw.
Może przez lornetkę też by się dało popatrzeć. Tylko nie bezpośrednio. Można by obraz rzucić na kartkę papieru.