KORDIALNE

Pełna wersja: SF Uskok
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
USKOK"

Kilka słów do czytelnika:

Książka ta jest wyjątkowa gdyż zabierze was tam gdzie nie zabrała żadna inna.

Postaram się was wprowadzić w sferę marzeń i odmienne światy.

Tak więc pora rozpovcząć tę książkę.

9.08.2020


PROLOG

Fioletowe niebo było pełne gwiazd Faren patrzył w nie bez końca trzymał za rękę Lekre bał się że straci ją gdy tylko puści jej dłoń,

Oboje siedzieli na niebieskim kitanie uśmiechając się ta cisza mogłaby trwać bez końca gdyby nie wiatr zen.

Kitano jest to statek kosmiczny Farena z alfy b3 to tajemniczy stop tytanu ktory nabiera po obróbce niebieskiego koloru.

Wiatr zen to zaś naladowane magnetycznie cząstki skał które poruszają się za człowiekiem jakby miały inteligencję.

Nasza przygoda zaczyna się na e+4520 ostatniej planety galaktyki łabędzia.

Planetę tę odkryto niedawno posiada jedynie roślinność czyli florę za ta żadnej fauny.

Jest dość cicha ale wieje na niej często wiatr zen.

Farnen jest wesołym rudzielcem o szarych oczach zaś Lekre szatynką o piwnych oczach.

Oboje mają zaledwie 15 lat i tu właśnie zaczyna się nasza przygoda....

Rozdział pierwszy Kontynuacja "Swoiste porwanie"

Faren wraz z Lekre zeskoczyli ze statku na ziemię.

Oboje nie puszczali swoich dłoni i patrzyli sobie nawzajem głęboko w oczy.

Chwila ta mogla by trwać wiecznie ale nagle zawiał wiatr zen.

Faren puścil jej rękę a wielki wir wrzucił go do statku zaś jego szklana kopuła zamknela się.

Kwantowe silniki pola alfa włączyły się natychmiast statek mignął w słońcu przez chwilę i znikł z oczu Lekre.

Zapłakana usiadła na ziemi i włączyla telefon stelitarny.

-Halo centrala z tej strony Lekre Atrot.

-Zaginął statek Kitano prędkość 12 000 000 ns prędkość nadświetlna.

-Podróżnik Faren Aukar.("statki lataly samoczynnie zależnie od podania głosowo kierunku podróżnikiem określano pasażera"-przypis autora)

Pozostało jej jedynie czekać aż uda się namierzyć statek ......


Rozdział2 "Starożytny komputer binarny"

Faren czuł silne turbulencje statku i nagle statek uderzył w wielki słup.

Podwozie statku wygięło się a gdy tylko odzyskał przytomność.

Zobaczył małe istoty o zielonej cerze i wielkich skośnych czarnych oczach.

Słupy były trzy i tworzyły plac w kształcie trójkąta.

Na środku stał czarny wielki sześcian z białymi przyciskami i gałkami.

Nie posiadał on żadnego wyświetlacza.

Z wnętrza sześcianu przez cztery wnęki wychodził monotony głos:

-Zero-Jeden -Jeden -Zero

Jedna z istot w kwdratowej czapce co chwilę klikała przyciski i naciskała gałki.

Ciąg zer i jedynek ciągle się zmieniał.

Reszta istot chodziła w kółko tego pudła i kiwała głowami.

Do czego służy ten komputer i co będzie z Farenem ?

CDN.....


Niedługo dokończenie  potrzebuje do tego systemów  liczbowych  w tym  binarnego.
Może powinieneś wziąć się na poważnie za pisanie książek? Uznaj to jako komplement. :)
(24-08-2020, 8:38)hogan napisał(a): [ -> ]Może powinieneś wziąć się na poważnie za pisanie książek? Uznaj to jako komplement. :)

Nie chce sławy  bo od niej  można  oszaleć  to samo z nadmiarem gotówki.

mutasek2

Wolę  forum.
Ale wcale nie chodzi tu o sławę lecz o napisanie książki, wydanie jej i satysfakcja z takiego osiągnięcia, jest ogromna. :)
Całkiem ciekawy szkic.
Teraz dobrze byłoby to napisać, bo czytanie brudnopisów może być ciekawe, zwłaszcza brudnopisów wielkich pisarzy, ale to wciąż tylko szkic, pisanie na brudno.

Trochę to jak scenopis, trochę zalążek scenariusza i trochę szkic zarysu książki. Taki autorski zapis w kajecie, żeby nie zapomnieć o czym ma być książka.
Ostatecznie opowiadanie wraca tylko nie wiem kiedy ostatnio nie mam ochoty by pisać wiersze i opowiadania.

To kolejny fragment:

Faren pamiętał o liczbach binarnych 2^0 to 1, 2^1 to 2 oraz 2^2 to 4.

Powoli sobie przypominał dawno już zapomnianą wiedzę ze szkoły galaktycznej .

Czy przypomni sobie wszystko ?

I jak dostać w swoje ręce komputer tego na razie nie wiadomo.
Gdy tylko zauważył że istoty zamykają oczy i przestają chodzić w kółko przebiegł przez ich ścieśniony tłum.

Jednym susem skoczył na podest na którym stał komputer i wziął go w swoje ręce.

Maszyna po chwili bez powodu ucichła zaczął od razu biec trzymając ją dalej w rękach.

Kosmici od razu otworzyli swe czarne oczy i zaczeli krzyczeć coś w nieznanym języku.

Lecz Faren już był daleko.

Nasz bohater brzydził się kradzieży ale przysiągł sobie że po jego użyciu odda go tajemniczym istotom.

Zmarszczył brwi i przypomniał sobie 2^3 to 8 zaś 2^4 to 16.

Przetarł komputer z piasku i nagle z tego sześcianu wyszedł maleńki waleci świecąc na zielono wyświetlił hologram.

Na hologramie była para kobieta i mężczyzna:

Po chwili maszyna wypuściła z siebie dźwięk zaś dwa poprzednie jamy wyrzuciły z siebie głośniki w piasek i zamknęły się.

Nareszcie nie brzmiało to cudacznie tylko zapisane było w zwykłym stereo.

Para powiedziała:"Witaj podróżniku przed sobą masz już zamierzchłą przeszłość nasz komputer XEMIC 112".

I kontynując dalej swój wywód oboje rzekli:"Komputer ten dostosowuje się do języka oraz zmysłów danej rasy i samoczynnie się naprawia oraz potrafi sam się uczyć".

"Ze zdziwieniem spostrzegliśmy po jego zainstalowaniu na naszym statku że sam nauczył się systemu binarnego jak i przestał używać zbędnego podświetlenia stracił wiele kolorów i teraz świeci tylko na zielono".

"Jeszcze kiedyś mówił w kilku językach ale po kilku dniach zaczął milczeć".

"Sami nie wiemy czemu komputer ten został oparty o procesor UTEH 256 jest to 256 bitowy układ który sam się regeneruje"

"Jego zasilaniem jest pluton dlatego też uważaj gdy go nosisz gdyż jakiekolwiek pęknięcie spowoduje wyciek plutonu i skażenie całej rasy".

"W czasie jego zakupu był najlepszym wyborem a po kilku latach został wycofany z sprzedaży i każdy egzemplarz został stopiony w piecu atomowym odzyskując pluton do elektrowni atomowych gdyż takowe istnieją dalej na Ziemi ten którego używasz jest jego ostatnim".

" Po kilku latach zaczął się zachowywać jeszcze dziwniej mówiąc jeden zero w systemie binarnym i sprowadził nas na tą planetę".

"Jeśli słuchasz nas podróżniku to znaczy że udało ci się go okiełznać niczym niesfornego psa".

"Mów do niego w swym języku".

Gdy tylko para skończyła mówić białe gałki wypadły zaś oczom Farena ukazała się klawiatura i mysz kulkowa jak w starych komputerach które były w muzeum na Ziemi.

Obraz mężczyzny i kobiety zmienił się w mgłę która zaczęła świecić w wielu kolorach aż w końcu dostosowała się do ludzkiego wzroku.

Pośród mgły udało się słyszeć:

"Nie dawaj go nikomu gdyż znowu nie będzie zdatny do użytku dla człowieka".

"Naciśnij dowolny przycisk na klawiaturze".

Bez mrugnięcia okiem nacisnął E a jego oczom ukazała się planeta Ziemia zwana przez odwiedzających ją kosmitów E29.

Gdyż według ich danych należała do 29 planety ze starej galaktyki na której było życie w tym inteligentne.

Po chwili mgła znikła wraz z dźwiękiem mały walec wsunął się do środka a wieko zamknęło się.

Co go jeszcze czeka ......

Póki co nie wie tego nikt...
No to póki co, nie wiem nic ubawa2
A czekała go wielka przygoda z komputera wysunęły się koła i już po chwili niezdarnie zaczął jechać w nieznanym kierunku.

Faren zdziwiony zaczął patrzeć jak jego duże koła obracają się co raz szybciej

Po chwili komputer zniknął mu z oczu.

Nasz bohater zdał sobie sprawę że być może stracił go na zawsze.

Lecz.....
Mało ubawa2
Stron: 1 2