KORDIALNE

Pełna wersja: Wyludnić Ziemię
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Świat dąży do tego aby wyludnić Ziemię.
Stoimy rozdarci przed wyborem, jak dalej żyć, bo świat podąża do samozagłady a ludzi przybywa. Do 2050 roku, będzie już nas
ponad 10 miliardów a żywności coraz mniej. Już wyprodukowano mięso bez mięsa, w sensie, że wyhodowano mięso z genów
zwierząt. Po to aby nie "tracić" ziemi na uprawę pasz, chów zwierząt(wypasanie na łąkach), na ubojnie, itd. Część próbują
podstępem wytępić(Covid 19), wmawiając, że ludzie umierają na śmiertelną pandemię. Części pozbędą się choćby robiąc z nich
wariatów, którzy posłużą za króliki doświadczalne(w psychiatrykach, rocznie umiera tysiące ludzi od doświadczalnych operacji
na mózgu). Uboższych dobije sama bieda i zostanie anarchia światowa, plus jakaś część niewolników w maskach, którzy zakneblowani
będą posłusznie wykonywali wszelkie rozkazy.
No fajnie, tylko że nie robi to na mnie wrażenia. Nawet myślę, że natura odetchnie, gdy zabraknie ludzi, nie mam nic przeciwko temu. Wcale mi nie zależy na przetrwaniu ludzkości. O świat i naturę się nie martwię, spokojnie dadzą sobie radę.
Człowiek jako naczelny rządził na Ziemi już wystarczająco długo, czas zrobić naczelnymi inne zwierzęta. Serio, mnie jako człowieka, ani to ziębi, ani grzeje. Wiem, że niedługo przyjdzie nasz koniec i wiem, że tego nie dożyję, więc mam to w dupie. Mogę tylko przekazać pałeczkę owadom, bo patrząc na ich różnorodność i ilość, pewnie one będą naczelnymi po dinozaurach i człowieku. Tak płynie natura, pogódźmy się z tym, zamiast walczyć z wiatrakami.
Odczep się! Ja chcę jeszcze pożyć... chociaż trochę ubawa2
Nie bój nic. Ty i Twoje dzieci jeszcze spokojnie pożyją. Zmierzch ludzkości oceniany jest na jakieś tysiąc lat. Więc spokojna Twoja. ubawa2
Oj nie, nie! Tu się mylisz, ciężkich czasów dożyjemy obydwoje, bo rok 2050 już tuż, tuż :)
(04-10-2020, 1:00)hogan napisał(a): [ -> ]Oj nie, nie! Tu się mylisz, ciężkich czasów dożyjemy obydwoje, bo rok 2050 już tuż, tuż :)

Dożyjemy ciężkich czasów, ale nie wyginiemy. Ludzkość padnie za jakieś osiemset, może dziewięćset lat. Chodzi mi o sytuację, gdy ludzi już w ogóle nie będzie. Tak jak było z dinozaurami. Jakieś ludzkie jednostki przetrwają, tak jak narodziły się gady z dinozaurów, ale wyginiemy, bo natura ma nas dość. Mówię Ci, to nie my mamy problem z naturą, a natura z nami, a natura takich pasożytów jak człowiek pozbywa się bez problemu. Dla niej to kiwnięcie palcem, dla nas setki lat.
No jeśli w ten sposób myślisz, to uważam, że Ziemia i tak nie przetrwa, bo zostanie spalona przez Słońce a to
nastąpi za około 3 miliardy lat. Ja bardziej myślę teraz czyli o tym co nas jeszcze czeka a czeka niestety.

Są już ogólnodostępne dane statystyczne:

Obecnie populacja planety wynosi 7,7 miliarda. Do końca XXI wieku osiągnie 11 miliardów. Raport z tymi danymi na 52. podstawowej sesji Komisji przedstawił sekretarz generalny organizacji Antonio Guterres.

Główny wzrost do 2050 roku zapewnią kraje Afryki na południe od Sahary, a także kraje Azji Środkowej i państwa Azji Południowej. Ludność Ameryki Łacińskiej, Ameryki Północnej i Europy znacząco się nie zmieni.

W raporcie zaznaczono, że ​​długość ludzkiego życia wydłuża się. Ze względu na fakt, że jednocześnie spada wskaźnik urodzeń, odsetek osób powyżej 65. roku życia w krajach rozwiniętych wzrośnie. Według prognozy ONZ w Europie wzrośnie on z 19 do 28%, w Ameryce Północnej - z 16 do 23%.

Autorzy raportu przewidują również masową urbanizację: udział ludności miejskiej, który obecnie wynosi 56%, do 2030 roku osiągnie 60%, a w połowie wieku wzrośnie do około 68%. Zasadniczo wzrost ten zostanie zapewniony przez kraje Azji i Afryki.

https://pl.sputniknews.com/swiat/2019040...sc-ziemia/
Z powodu głodu i niedożywienia co roku na świecie umiera ok. 3,1 mln ludzi. Do 2050 roku będziemy musieli wyprodukować co najmniej 50 proc. więcej żywności niż obecnie, aby wyżywić 10 miliardów ludzi. Ponad połowa zasobów ziemi na świecie jest już jednak wykorzystywana do produkcji jedzenia, a rolnictwo negatywnie wpływa na środowisko. Potrzebne są innowacje, które nie tylko pomogą osiągnąć wymaganą wielkość produkcji, lecz także umożliwią wytwarzanie żywności w sposób zrównoważony.

https://www.kierunekspozywczy.pl/artykul...ctwie.html
Żadne innowacje nie pomogą. Wyginiemy i tyle. Naprawdę z takim trudem przychodzi przyswojenie Ci tej wiedzy??? Przecież nas to nie dotyczy. Ludzkość wyginie za kilkaset lat. I chuj! Co Cię to obchodzi? Co Ty możesz zrobić, poza przedłużeniem wykonania wyroku?
Klamka zapadła, jedziemy po równi pochyłej. Ludzi nie będzie. Też mi wielka strata...
O czasie jakim piszę, ludzie jeszcze będą, będę ja i to dla mnie jest najważniejsze a to, że za 100 czy 1000 lat
ludzkość wyginie, to inna bajka. Tego nie wiemy, bo może coś wymyślą do tej pory i raczej na pewno coś wymyślą, bo
każdy chce żyć.

Tu jest problem, co jeść w 2050 roku.
Stron: 1 2 3