Napisz nową odpowiedź
Odpowiedź w wątku: Czym jest seks w związku?
Login:
Temat:
Ikona posta
Wiadomość:
-
-
Emotki
Kwiatki
ZOO
Zima
Wiosna
Impreza
Miłość
Inne
Jesień
Duże
Opcje posta: aaaa
Subskrypcja wątku:
Wybierz sposób powiadamiania i subskrypcji tego wątku. (tylko dla zarejestrowanych)




Weryfikacja obrazkowa
Wpisz tekst znajdujący się na obrazku w pole poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.
Weryfikacja obrazkowa
(wielkość znaków nie ma znaczenia)


Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez AzuKi - 18-07-2022, 22:31
(27-10-2015, 11:14)Athena napisał(a): Faceci zawsze maja ochote na sex ;)
Sexs w związku nie powinien być obowiązkiem lecz przyjemnoscia dopełnieniem związku.
Z tym się nie zgodzę że zawsze mają ochotę. Seks nie jest najważniejszy w związku ale bez niego nie ma związku. Nie można też się zmuszać do tego. Tylko wtedy seks jest przyjemnością kiedy obie strony mają na to ochotę i co najważniejsze kiedy nie skupiamy się na sobie i swojej przyjemności ale na tym aby partnerowi było dobrze. 
U nas tak jest i jest nam ze sobą dobrze, a przy okazji mamy 2 dzieci i jesteśmy szczęśliwi :)
Napisane przez pec - 30-07-2018, 13:33
seks w związku to przyjemny obowiązek :oops:
Napisane przez hogan - 30-07-2018, 10:16
Posty widzą tylko osoby zarejestrowane, także więc spokojnie. Mi jest miło, gdy ktoś tak się otwiera, bo uważam(mam
nadzieję, że słusznie), że to znaczy o dobrym samopoczuciu, tzn. o tym, że ktoś dobrze czuje się na Kordialnych. :)
Oznacza to także, że jesteś(tak jak uważam od początku) sympatyczną i otwartą osobą.
Napisane przez ewus - 29-07-2018, 21:11
Podbijam temat :)

Miałam złe doświadczenia seksualne (pierwszy raz niemalże gwałt przez ex partnera) każda kolejna próba to dla mnie katorga. Wypalałam się psychicznie. Wszak czekałam dość długo bo 21 lat :) i żałuję. Bo czekałam na tego odpowiedniego a i tak trafił się kawał @#$%^*^%#. Zamknęłam się, oczywiście i mając 25 lat poznałam swojego obecnego partnera. Nawet nie wiecie ile łez wylałam przy każdej próbie zbliżenia. Seks był dla mnie zły, totalnie zero przyjemności. Dopiero małymi kroczkami udało się NAM wspólnie przejść przez to moje piekło. Czy seks jest potrzebny? Jest. Mimo, że wzbudzał we mnie najgorsze uczucia. Teraz mogę powiedzieć, że seks to przede wszystkim obopólna zgoda, zaufanie i otwarcie na partnera. Nie ma fochów, jeśli ja nie chcę (tak, nie do końca z tego wyszłam) ale mój partner to rozumie, wspiera mnie. Żałuję tylko, że to nie był mój "pierwszy" bo sytuacja wcale nie jest prosta, nie jest łatwo facetowi zmierzyć się z tym problemem i wiem, że nie każdy byłby w stanie to udźwignąć. Kochamy się, to jest najważniejsze- seks? Dopełnienie miłości a w głębi serca moja walka z tym złośliwym chochlikiem siedzącym w głowie.
Teraz wiem jedno, NIKT nie zmusi mnie do tego, czego sama nie chcę. Albo wspólna akceptacja i zgoda albo wcale.
Podziwiam swojego partnera, trafił mi się człowiek, który naprawdę ma na uwadze siebie i mnie a nie widzi tylko swojego parcia na przyjemność nie patrząc na to jak ja to odbieram.

Panowie, kobieta może nie mieć ochoty na seks- tak samo wy kiedyś możecie jej nie mieć. Szanujmy się wzajemnie bo są to tak bardzo cienkie granice, że łatwo można wyrządzić komuś krzywdę i to nie fizyczną (ta to bajka bo zagoi się i po sprawie prawda?),psychiczna może siedzieć w głowie do końca życia.
Słuchajmy się wzajemnie i bądźmy wyrozumiali. To koi duszę. (Mówię tylko na swoim przykładzie, jeśli się mylę to możecie mnie pożreć)

Uff pierwszy raz wyrzucam takie coś na forum publiczne. Świadectwo tego, jak nieumiejętne podejście jakiegoś gnoja może zaważyć na tak ważnych kwestiach na całe życie.
Dzięki za przeczytanie :) sorki za bezpośredniość jeśli kogoś uraziłam.
Napisane przez Amadea - 10-11-2015, 21:43
(10-11-2015, 21:40)Jimmy napisał(a):
(09-11-2015, 20:42)Amadea napisał(a): No tak przecież są rzeczy przyjemniejsze niż seks np. władza. ubawa2

A myślisz, że mając władzę, trzeba rezygnować z seksu - połączone razem, to byłaby rozkosz! Nie sądzisz?   ubawa2

To była by rozpusta <ubawa2>

Noooo...., rozpusta to mogła by być, gdyby tylu chętnych do władzy miało jednocześnie ochotę na seks <ubawa>
Napisane przez Jimmy - 10-11-2015, 21:40
(09-11-2015, 20:42)Amadea napisał(a): No tak przecież są rzeczy przyjemniejsze niż seks np. władza. ubawa2

A myślisz, że mając władzę, trzeba rezygnować z seksu - połączone razem, to byłaby rozkosz! Nie sądzisz?   ubawa2

To była by rozpusta <ubawa2>
Napisane przez hogan - 09-11-2015, 21:19
(09-11-2015, 20:33)Filip napisał(a): No tak przecież są rzeczy przyjemniejsze niż seks np. władza. ubawa2

Władza? Nie mam takiego czegoś i też mi bez tego dobrze. slecausuuski
Napisane przez Amadea - 09-11-2015, 20:42
No tak przecież są rzeczy przyjemniejsze niż seks np. władza. ubawa2

A myślisz, że mając władzę, trzeba rezygnować z seksu - połączone razem, to byłaby rozkosz! Nie sądzisz?   ubawa2
Napisane przez Filip - 09-11-2015, 20:33
No tak przecież są rzeczy przyjemniejsze niż seks np. władza. ubawa2
Napisane przez Amadea - 09-11-2015, 18:30
(09-11-2015, 11:25)karbon napisał(a): Można i bez seksu... Zwłaszcza u starszych par gdzie już to przeminęło i pozostaje tylko miłość. Ale seks jest potrzebny. To naturalna potrzeba człowieka.

O tym pisałam, mówiąc o seksie w starszym wieku, przecież takie okazywanie sobie czułości może być wspominaniem seksu, czegoś przyjemnego, a teraz już w jakis sposób niemożliwego.
Zgadzam sie z Karbonem - seks jest naturalną potrzebą człowieka, dlatego uważam za coś abstrakcyjnego celibat, a najlepiej seks połączony z uczuciem. Nawet u par homoseksualnych jednym z elementów jest seks. I nie może być koniecznością - jest i ma być przyjemnością. Nie powinien być też na ostatnim miejscu w związku.
hogan napisał(a):E tam gadasz, ja żyję bez i też jest dobrze  [Obrazek: am9rog.gif]

Są białe związki.... ale czy faktycznie im tak dobrze...? :)
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.