Napisz nową odpowiedź
Odpowiedź w wątku: AOKIGAHARA – LAS SAMOBÓJCÓW W JAPONII [UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!]
Login:
Temat:
Ikona posta
Wiadomość:
-
-
Emotki
Kwiatki
ZOO
Zima
Wiosna
Impreza
Miłość
Inne
Jesień
Duże
Opcje posta: aaaa
Subskrypcja wątku:
Wybierz sposób powiadamiania i subskrypcji tego wątku. (tylko dla zarejestrowanych)




Weryfikacja obrazkowa
Wpisz tekst znajdujący się na obrazku w pole poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.
Weryfikacja obrazkowa
(wielkość znaków nie ma znaczenia)


Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 25-11-2016, 11:34
Krzysiu, to co umieściłeś, to nie jest żadne święto czy uroczystość lecz opis filmu, horroru.
Nawet filmik podałeś właśnie, to ten horror. Całkiem dobry, polecam ale przenoszę ze względu
o wspomnianym zagajniku, do działu ze sprawami "Niewyjaśnionymi" slecausuuski
Napisane przez Siwy - 25-11-2016, 4:10
W zasadzie do zamieszczenia tego dość zastanawiającego materiału skłoniły mnie wspomnienia z dzieciństwa. W sąsiedztwie miejscowości w której się przez pierwsze lata wychowywałem, były lasy, zapuszczony malowniczy dwór, stawy i taki budzący trochę grozę zagajnik, na skraju którego był staw. Właśnie w owym zagajniku, zarośniętym, bagnistym, trudnym do przejścia kilkoro ludzi odebrało sobie życie. Czy są miejsca sprzyjające takim decyzją? Czy fakt, mam na myśli zagajnik z dzieciństwa, że osoba która tam się znalazła jeszcze do końca niezdecydowana charakterem miejsca, świadomością że minie wiele dni nim ktoś tu będzie szukał i innymi jeszcze odbierała sobie szansę na zmianę decyzji?
Oczywiście skala i wielkość obydwu lasków bez porównania inna, lecz wtedy ów bagnisty las był dla mnie ogromnym, tajemniczym i mrocznym borem wręcz. Ciekawość tego miejsca skłoniła mnie do zagłębienia się w ów lasek. trudno tam było iść, prawie po kolana w bagnie i wodzie. między drzewami krzaki też utrudniały przejście a mimo wszystko nie potrafiło to zniechęcić desperatów.
Napisane przez Siwy - 25-11-2016, 0:58
Napisane przez Siwy - 25-11-2016, 0:44
AOKIGAHARA – LAS SAMOBÓJCÓW W JAPONII [UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!]
7 lutego 2016 Multi Culti Club
[Obrazek: 10863099145_1e79b14854_k-399x250.jpg]
Aokigahara w Japonii, u podnóża góry Fuji, to las inny niż wszystkie. Nie chcielibyście znaleźć się w nim sami po zmroku. Ani nawet w dzień. Do tego lasu wchodzi się tylko raz… po śmierć!
To las samobójców i usiany jest nie tylko drzewami, ale i… trupami! Na ziemi leżą porzucone pośpiesznie ubrania, zegarki i książki. Są również portfele z dokumentami, zdjęcia rodzinne, opakowania po lekach, z których wciąż można odczytać nazwisko lekarza, który lek przepisał oraz pacjenta, któremu on nie pomógł. Spod mchu wypełzają ogołocone z mięsa ludzkie piszczele i czaszki. Na gałęziach drzew powiewają spróchniałe stryczki. Wszystkie używane! Na niektórych wciąż jeszcze dyndają smutno ciała tych, którzy nie znalazłszy szczęścia na tym świecie, zdecydowali z tym światem się rozstać…
Ciała samobójców są natychmiast konsumowane przez lisy, niedźwiedzie i szopy (dlatego trudno dokładnie określić ile osób kończy tu swoje życie), a kości rozrzucane są przez zwierzynę po całym terenie. Inaczej jest z wisielcami, których spotkać można dość często. Ich ciała zwisają z szerokich konarów, niczym żyrandole w pokoju grozy. Japońska tradycja nie oszczędza pracowników lasu i wolontariuszy, którzy przeszukują Aokigaharę w poszukiwaniu zwłok. Każde znalezione ciało znoszone jest najpierw do specjalnej stacji z pokojami o dwóch łóżkach. Na jednym kładzione jest to, co zostało z samobójcy, na drugim zaś jedną noc spędza któryś z „poszukiwaczy”. Zwykle ten, który przegra z kolegami w „kamień, papier, nożyce”. Makabryczny zwyczaj ma zapewnić spokój duszom zmarłych”.
[img=635x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard01.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las od wieków okryty był złą sławą. Według japońskiej mitologii pełno w nim demonów i widm. O Aokigharze krąży wiele legend i mitów. Jedna z nich mówi o tym, że pod ziemią znajdują się olbrzymie pokłady żelaza, które sprawiają, że w środku lasu kompasy szaleją. Tym samym nawet turyści wiedzeni ciekawością, więzieni są w lesie samobójców. Jeżeli nie uda im się znaleźć drogi powrotnej tracą rozum i kończą na gałęzi…
Inna historia głosi, że ze względu na nienaturalne zagęszczenie drzew, olbrzymie pnie i rozłożyste konary tworzą tu naturalną barierę dźwiękową. Dlatego gdy wejdzie się stosunkowo niedaleko w głąb lasu, wszelkie dźwięki są wygłuszane. Nie słychać krzyków, ani wołania o pomoc… Zagęszczenie drzew sprawia również, iż wewnątrz lasu panuje bezwietrzna atmosfera oraz nietypowa cisza. Las ten na dodatek porasta zastygłą lawę pochodzącą z erupcji krateru pasożytniczego o nazwie Góra Nagaoyama, należącego do stratowulkanu Fudżi. Podłoże z lawy utrudnia poruszanie się, co jeszcze bardziej dodaje miejscu grozy.
Inna legenda głosi, że w czasach głodu przywożono tu starszych i schorowanych ludzi pozostawiając ich na pastwę dzikiej przyrody. Być może ich dusze do dziś błąkają się tu, wabią i zachęcają kolejnych desperatów do samobójstw…
Mnisi buddyjscy ustawili ołtarz na jednym z parkingów pod lasem. Według nich pnie drzew, na których zginęło tak wielu ludzi, pełne są złej energii.
[img=639x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard011.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las od zawsze był owiany złą sławą jako miejsce związane z duchami oraz dawnymi rytuałami. Jednak swą popularność wśród samobójców zyskał dzięki dwóm książkom z 1960 roku:

[list]
[*]Nami no To- (Pagoda fal) autorstwa Seichō Matsumoto (opowieść o duchu kobiety, która popełniła samobójstwo w lesie Aokigahara),
[*]Kuroi Jakai (Morze drzew) tegoż autora (tragiczna opowieść o dwojgu kochanków, którzy decydują, by zakończyć swe życia razem w lesie Aokigahara).
[/list]
Jednak największy wzrost samobójstw nastąpił po publikacji w 1993 roku książki autorstwa Wataru Tsurumi:

[list]
[*]The Complete Manual of Suicide (Kompletny podręcznik samobójstwa).
[/list]
Bestseller sprzedany w ponad milionie egzemplarzy opisuje las jako „idealne miejsce na zakończenie życia”.
[img=632x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard0122.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las znajduje się na terenie Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu, w związku z czym pozostaje otwarty dla turystów i… samobójców. Policja wyłapuje na trasie ludzi w ciemnych, stalowych garniturach i z błędnym wzrokiem, którzy beznamiętnie podążają do Aokighary. Stara się z nimi rozmawiać. Niestety, nie zdaje się to na wiele. Szacuje się, że do stycznia 2009 roku w Lesie Samobójców zabiło się 2.305 osób. W styczniu 2010 roku liczba ta już wyniosła 2.645 osób. Czyli w ciągu zaledwie jednego roku wzrosła o 340 osób, co daje zatrważającą statystykę, prawie jednej osoby dziennie. Potem władze przestały publikować informacje o ilości ciał, mając nadzieję, że Aokigahara przestanie być kojarzony z samobójstwami. Faktem jednak pozostaje, że wciąż jest to drugie najpopularniejsze wśród samobójców miejsce, tuż po moście Golden Gate w San Francisco. Władze regionu dokładają wszelkich starań, by ograniczać liczbę samobójstw w tym rejonie – zainstalowano kamery, wzmożono patrole i poustawiano specjalne tablice informacyjne, które zamiast standardowych ostrzeżeń: „Las rośnie długo, a pali się szybko” apelują: „Zastanów się raz jeszcze!” albo „Proszę, skontaktuj się z policją, nim postanowisz się zabić!”. Wszystko na nic… Zgodnie z prawem okoliczne wsie mają obowiązek pokrywania kosztów kremacji zwłok, po które nikt się nie zgłosił. Ilość tych zwłok przekracza jednak możliwości finansowe gmin.
[img=657x0]http://multiculticlub.com/wp-content/uploads/2015/01/clipboard012.jpg[/img]Aokigahar– Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las Aokigahara to nie jedyne mroczne miejsce dla samobójców w Kraju Kwitnącej Wiśni. W Japonii każdego roku kilkunastu ludzi rzuca się do morza z bazaltowych klifów To-jinbo-. Według legendy ludzi popycha do tego duch mnicha buddyjskiego, który został zepchnięty ze skał.

Marta El Marakch,
i